|
Wpisany przez Administrator
|
|
Czwartek, 09 Kwiecień 2009 13:53 |
|
Jak mawia moja mama wszystko zależy od dobrego fachury, który będzie wykańczał wewnątrz nasze nowe mieszkanie na warszawskiej Sadybie. Ja chciałam sama kupić sobie drzwi łazienkowe, takie jak mi pasują z wyglądu i rozmiaru, kiedy okazało się że mogą to być tylko lewe. Nasz majster słusznie zresztą doradził nam aby drzwi łazienkowe, koniecznie zrobić z półprzezroczystym szkłem. Nikt nie lubi gdy współmieszkańcy zaglądają mu przez szkło i drzwi do łazienki. Pół biedy kiedy jeszcze mamy ich dwie lub trzy, ale w małym blokowym mieszkaniu nie ma miejsca na takie luksusy. Dobrze wykonane, a potem zamontowane przez upoważnionego montera drzwi łazienkowe posłużą nam wiele lat. Niby tak ale ja nie nastawiam się na utrzymanie aranżacji naszej łazienki, w taki sposób przez najbliższe trzydzieści lat. Brązowe drzwi łazienkowe dziś mi się podobają ale jak będzie za naście lat, kiedy dzieci podrosną, to sama nie wiem. Porozumienie z majstrem w temacie stolarki udało się załatwić dopiero, kiedy przedstawiłam argument, iż będzie je i tak montował stolarz, który je zrobi, lub ktoś uprawniony bo zależy mi na gwaranci. Wtedy zupełnie przestały go interesować jakie to będą w tej łazience drzwi. Odporne na zwiększoną wilgotność drzwi łazienkowe, to podstawa, u mojej koleżanki takie drzwi nie spełniły swojej roli, okleina zszarzała pod wpływem słońca.
|
|
Zmieniony: Czwartek, 09 Kwiecień 2009 15:01 |